#MagiczneBieszczady, odc. 3 - Bieszczady na akord (2017)




#MagiczneBieszczady, odc. 3 - Bieszczady na akord (2017)




Odsłon: 250690 | Ocena: 690 | Czas: 7m 23s |


Szukaj




Dyskusja:


#MagiczneBieszczady, odc. 3 - Bieszczady na akord (2017) Szacunek dla pilarzy z bieszczad.
Bieszczady no tak to wielkie góry , polskie Himalaje. Są piękne i magiczne , ale Tatry są bardziej przerąbane i Bieszczady do nich to niziny .
Wiem o jakim bólu mówisz w nocy czasem spać się nie da tak nogi bolą i pulsują 😣😣
2:33 haha
https://pomocsieliczy.pl/target/view/705?fbclid=IwAR1D6IDDlZ5if1xIBoAAxtK2P4rZdloT-Nma6QsXq1Rl8HiBDg4g-Kj218k
Jak tak będą wycinać to za parę lat odwiedzicie gówno a nie Bieszczady
Janek Samolot siły ma jak trzech chłopa. Przypomina mi mojego wujka ktory w lesie rowniez cale zycie spedził, w wieku 65 lat mlodych bykow na ręke kładł jak chciał a w łapach do teraz ma imadło choć jest po 80tce.
Pomyśleć że ten filmik ma już 2 lata 14dni
Cisza spokój brak rywalizacji czasami to jest dobre
Strasznie to wszystko smutne. Chłop wstaje o 5.45, robi kanapki, jedzie do pracy. Cały dzień się natyra, a wieczorem co najwyżej z kumplami piwo wypije w starym sklepie, bo na gitarze, to pewnie zagrał pod kamerę. I następnego dnia to samo. Pieniędzy po nim nie widać, więc pewnie płacą słabo. A jeszcze ciekawe, czy jak piwo wypije, to za kierownicę nie wsiądzie, bo daleko do domu.
I co? Bo ma widok na góry?
Z piła trzeba umieć tańczyć :) Chainsaw Tango
Szacunek Panowie
Co to za muzyka jak na pogrzebie? Praca w lesie jest super. Sąm pracuje od dziecka przy ścince. Pozdro dla drwali z Bieszczadów.
LKT piękny sprzęt
Posiadam LKT 80 i uwielhiam tym pracować
Na czym pracujecie bo to że husqvarna to widać jaki model.
Facet wie co mówi szacunek.
Poznalem Samolota osobiscie okolo 20 lat temu kiedy mialem 18 lat i do Wetliny jezdzilem co rok pod namiot.Pamietam go doskonale " pieszczochy" skurzane na nadgarstkach biały szeroki usmiech i wasy .Przewaznie z kolegami do Ranczo pod wieczor wpadal Ktos wspominal ze zebami za pas podnosil .Wszystko to prawda .Mojego kumpla co byl jego wzrostu bez wiekszego wysilku podnios .Pamietam jeszcze lepsza akcje , kiedys jeden z jego kumpli podjechal pod rancho motorem a ze bym nabity jak sztucer padl na ryj z motorem na kamienista glebe Samolot podszedl jedna ręką w pol chlopa pod pache a w druga motor :) zaniósl delikwenta do srodka i odstawil motor ( to chyba wuenia była )
Zamierzam odwiedzić ten magiczny rejon i chciałbym się dowiedzieć w jakim miejscu mogę spotkać Sławka i Janka?
Szanuje bardzo.
Też jestem drwalem już 20-lat. pracowałem w górach (Pireneje) na buku. Stromizny takie że nie szło ustać a do drzewa nie raz 3 podejścia się robiło bo się zjechało na butach. Robiłem też na świerku w Beskidach (Kornik Drukarz). Też ciężka robota ale lżej niż w Pirenejach. I mimo że w górach robota drwala cięższa to ciągnie mnie z nizin w góry. Dlaczego? Bo ludzie lepsi a to daje siłę. Pozdrawiam Bieszczadników.